Każdy, kto przebywał ze mną przynajmniej 20 minut wie, że jestem niepoprawną kociarą i uwielbiam moje koty. Są jednak takie dni, kiedy wrzeszczący głuchy kocur i zawodząca kotka w rujce zmuszają mnie do popełniania tego rodzaju rysunków...
28 lutego 2014
11 lutego 2014
koty w kosmosie
No cóż... Wahałam się, czy umieszczać tutaj tę pracę, ale ostatecznie to mój blog, więc chyba wolno mi na nim wyznać, że uwielbiam robić idiotyczne fotomontaże, a widząc moje koty w zakupowym koszyku nie mogłam sobie nie wyobrazić, jak przemierzają w nim Wszechświat strzelając laserami z oczu.
17 stycznia 2014
Antisocial
Urodzinowy podarek dla pewnego miłośnika naszego gatunku, a także moje pierwsze starcie ze sztuką kaligrafii, której chociaż częściowe opanowanie ląduje na mojej liście noworocznych postanowień.
7 stycznia 2014
10 grudnia 2013
zombie girl
Kolejny wzór tatuażu. Jeśli ktoś z tu obecnych jest chętny do przygarnięcia zombie girl na swoją skórę, niechaj pisze na maila podanego po prawej stronie. Kto pierwszy ten lepszy - nie wykonuję dwa razy tego samego wzoru.
Przy okazji zachęcam do polubienia mojego fanpage'a na facebooku >> www.facebook.com/ewasrokatattoo
Przy okazji zachęcam do polubienia mojego fanpage'a na facebooku >> www.facebook.com/ewasrokatattoo
4 listopada 2013
speed paintings
Długo przymierzałam się do tego rodzaju zabaw i gdybym wiedziała, jak bardzo są one relaksujące to przymierzałabym się do nich zdecydowanie krócej. Jak na pierwszy raz jestem dość zadowolona i na pewno jeszcze wrócę do speedpaintingu. Każdy z rysunków powstawał około pół godziny.
21 października 2013
mops
Jestem kociarą i jak można było zauważyć, uwielbiam rysować koty. Rysowanie wszelkich zwierząt sprawia mi masę frajdy, więc jeśli marzy Wam się nosić na skórze wzór z kanarkiem, kuną, osłem czy żbikiem to śmiało piszcie na adres podany po prawej stronie! Gdybyście chcieli wytatuować sobie cokolwiek innego to również piszcie - tuszu wystarczy dla wszystkich.
1 października 2013
wzory tatuaży oraz radosna nowina
Od listopada zapraszam pod igłę do studia Hard To Forget w Łodzi!
Poniższe prace powstały w większości jako projekty tatuaży dla moich znajomych, ale jeśli ktoś z Was chciałby nosić coś w podobnym stylu na swojej skórze, niech da znać na maila podanego po prawej stronie. Zaprojektuję dla Was unikalny wzór - nie warto kopiować cudzych tatuaży. Z chęcią podejmę się również tatuowania napisów. Cokolwiek przychodzi Wam do głowy - piszcie, a wspólnie pomyślimy, co da się z tym zrobić. Do zobaczenia!
17 września 2013
27 lipca 2013
4 maja 2013
nowe zabawki
Ostatnia cisza na blogasku nie jest bynajmniej efektem mojego lenistwa, lecz przesiadki z pracy przy komputerze do dłubania na sztucznych skórach. Moje mieszkanie pachnie teraz gumą i Dettolem, a czasem również świńskim sadłem i pomarańczami. Za wszelkie rady i wskazówki w mozolnej nauce tatuowania dziękuję Michałowi Justyńskiemu ze studia Hard To Forget w Łodzi, gdzie pojawiam się w roli paczacza i które serdecznie polecam!
20 stycznia 2013
skrzat
Chyba wreszcie udało mi się osiągnąć styl, którego chciałabym się trzymać przynajmniej w pracy na komputerze. Przepraszam, że nazwa bloga tak paskudnie zakrywa fragment ilustracji, ale internet jest pełen złych ludzi, którzy twierdzą, że prawa autorskie tutaj nie obowiązują... Skrzat powstał w 3 godziny z niewielkim haczkiem i choć patrzy się srogo to sprawił mi dużo frajdy.
19 stycznia 2013
zającowe love
Straaaasznie stary motyw, ale mnie męczy co jakiś czas. Dla urozmaicenia zamieszczam etapy pracy nad rysunkiem. Szkic nie zawsze powstaje na tablecie, bo równie często pierwszym krokiem jest rysunek w ołówku, który następnie fotografuję (mój stary skaner zmarł śmiercią naturalną) i czyszczę już w programie. Czas wykonania zająca to około 2 godziny, więc jest to dosyć szybki zając.
4 stycznia 2013
koci balon
Moje rysunki są ostatnio dosyć monotematyczne, a będzie jeszcze gorzej, bo szykuje się pewien koci projekt. O tym jednak na razie ciiiicho... bo jeszcze ktoś mi domenę podbierze!
3 stycznia 2013
praca mgr
Po ponad siedmiu latach studiowania w sumie na dwóch uczelniach wreszcie dobrnęłam do końca mojej edukacji na etapie magistra sztuki. Niektórzy molestowali mnie o pochwalenie się pracą dyplomową, lecz niestety nie mam żadnych zdjęć z obrony, na których byłoby dobrze widać, co też najlepszego zrobiłam. Musicie więc uwierzyć na słowo, że te plansze miały 140 cm szerokości, a poza wizytówkami czy papierem firmowym można było pomacać również faktycznie wykonaną koszulkę (rozmiar XXL idealny na piżamę dla dziewczynki o wzroście 158 cm) czy brelok do kluczy (nietonący ponoć, ale prawdę poznamy jak utonie w Zalewie Sulejowskim). Była też prawdziwa knaga razem z kawałkiem liny, żeby niecnie odciągnąć komisję egzaminacyjną od mojej prezentacji zabawą we wiązanie węzła knagowego. Chyba się udało, bo na ocenę nie mogę narzekać.
2 października 2012
17 września 2012
15 września 2012
27 lipca 2012
cza cha cha cha
Ostatnio na pełen etat rysuję słodkie ilustracje z dinozaurami do gry dla dzieci. Od namiaru bliczków, okrąglutkich chmurek i kolorowych motylków po powrocie do domu rzygam tęczą i w ramach autoterapii rysuję czaszki...
26 maja 2012
Czesław Wspaniały
Miłość do zwierząt jest u mnie rodzinna, a że rodzinna jest także hodowla to wszystkich nas postrzeliło na punkcie Maine Coonów. Pomysł na narysowanie Cześka długo czekał na realizację - doczekał się z okazji Dnia Matki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























