3 stycznia 2013

praca mgr

Po ponad siedmiu latach studiowania w sumie na dwóch uczelniach wreszcie dobrnęłam do końca mojej edukacji na etapie magistra sztuki. Niektórzy molestowali mnie o pochwalenie się pracą dyplomową, lecz niestety nie mam żadnych zdjęć z obrony, na których byłoby dobrze widać, co też najlepszego zrobiłam. Musicie więc uwierzyć na słowo, że te plansze miały 140 cm szerokości, a poza wizytówkami czy papierem firmowym można było pomacać również faktycznie wykonaną koszulkę (rozmiar XXL idealny na piżamę dla dziewczynki o wzroście 158 cm) czy brelok do kluczy (nietonący ponoć, ale prawdę poznamy jak utonie w Zalewie Sulejowskim). Była też prawdziwa knaga razem z kawałkiem liny, żeby niecnie odciągnąć komisję egzaminacyjną od mojej prezentacji zabawą we wiązanie węzła knagowego. Chyba się udało, bo na ocenę nie mogę narzekać.






2 października 2012

piratka

Jestem marudną marudą i zawsze zaczynam być niezadowolona 5 minut przed skończeniem rysunku...

15 września 2012

pin-up

Zaczęta już jakiś czas temu, skończona dopiero dzisiaj. Miała być bardziej plakatowa, a wyszła realistyczna. Rysowana na podstawie zdjęcia Crystal Renn. Etapy pracy do obejrzenia tutaj.